<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.1.2" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title></title>
	<link>http://www.foana.fokuspace.com</link>
	<description></description>
	<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 00:16:13 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.1.2</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Nowe galerie</title>
		<link>http://www.foana.fokuspace.com/2007/08/22/nowe-galerie/</link>
		<comments>http://www.foana.fokuspace.com/2007/08/22/nowe-galerie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Aug 2007 20:37:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ana</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[InFOrmowANA]]></category>

		<category><![CDATA[Podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.foana.fokuspace.com/2007/08/22/nowe-galerie/</guid>
		<description><![CDATA[Po pierwsze zdjęcia z urlopu w Łebie /miło było, ale nad polskie morze już nie jeździmy&#8230; nie przez snobizm - przez nędzną pogodę, chore ceny i brudne morze&#8230;/
ŁEBA
Wrzucamy również galerię z rewelacyjnej wycieczki do Skalnego Miasta/Czeskiego Raju. Pięknie!
SKALNE MIASTO/CZESKI RAJ
Oraz z Parku Miniatur 
PARK MINIATUR
I na koniec zdjęcia z koncertu w Polańczyku ;) i drugiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwsze zdjęcia z urlopu w Łebie /miło było, ale nad polskie morze już nie jeździmy&#8230; nie przez snobizm - przez nędzną pogodę, chore ceny i brudne morze&#8230;/</p>
<p><a href="http://www.foana.fokuspace.com/galerie/leba"><strong>ŁEBA</strong></a></p>
<p>Wrzucamy również galerię z rewelacyjnej wycieczki do Skalnego Miasta/Czeskiego Raju. Pięknie!</p>
<p><a href="http://www.foana.fokuspace.com/galerie/skalne"><strong>SKALNE MIASTO/CZESKI RAJ</strong></a></p>
<p>Oraz z Parku Miniatur </p>
<p><a href="http://www.foana.fokuspace.com/galerie/park"><strong>PARK MINIATUR</strong></a></strong></p>
<p>I na koniec zdjęcia z koncertu w Polańczyku ;) i drugiego dnia  w Solinie</p>
<p><a href="http://www.foana.fokuspace.com/galerie/solina"><strong>POLAŃCZYK-SOLINA</strong></a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.foana.fokuspace.com/2007/08/22/nowe-galerie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Podróż poślubna- Turcja</title>
		<link>http://www.foana.fokuspace.com/2006/07/20/podroz-poslubna-turcja/</link>
		<comments>http://www.foana.fokuspace.com/2006/07/20/podroz-poslubna-turcja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Jul 2006 20:26:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ana</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.foana.fokuspace.com/2006/07/20/podroz-poslubna-turcja/</guid>
		<description><![CDATA[Boimy się latać- tylko to krążyło nam w głowie w dniu wylotu do Turcji, tłumiło całą radość z tego, że za kilka godzin miał oficjalnie rozpocząć się nasz miesiąc miodowy.
Po odprawie uderzyliśmy do sklepu w sferze bezcłowej i nabyliśmy setke żołądkowej gorzkiej.
Po kilku minutach spłynął na nas boski luz- poszliśmy, więc po kolejną sete.
Ale ile [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm"><font size="2">Boimy się latać- tylko to krążyło nam w głowie w dniu wylotu do Turcji, tłumiło całą radość z tego, że za kilka godzin miał oficjalnie rozpocząć się nasz miesiąc miodowy.<br />
Po odprawie uderzyliśmy do sklepu w sferze bezcłowej i nabyliśmy setke żołądkowej gorzkiej.<br />
Po kilku minutach spłynął na nas boski luz- poszliśmy, więc po kolejną sete.<br />
Ale ile można utrzymać taki stan? Zwłaszcza, że nerwy związane ze startem otrzeźwiają natychmiast. Na pokładzie desperacko nabyliśmy 0.75l Scotch Whisky Ballantine’s.<br />
Lot minął szybko i był wyjątkowo spokojny.<br />
Na trzeźwo już nie latamy- postanowiliśmy.</font></p>
<p><img src="file:///C:/DOCUME%7E1/AtaAna/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot.jpg" /> <img src="file:///C:/DOCUME%7E1/AtaAna/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-1.jpg" /></p>
<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.42cm"><font size="2">Hotel, basen, ogród- wbrew ogólnej tendencji, wszystko wyglądało lepiej niż w katalogu.<br />
Palmy, bananowce i mnóstwo różnych gatunków kwiatów. Nie było problemu z zaaklimatyzowaniem się. Leżaki tuż przy basenie z czystą wodą, obiady w barze na plaży, bar z darmowymi drinkami- nasz plan dnia wyglądał podobnie, bo czego więcej szukać?</font></p>
<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm"><font size="2">Zrobiliśmy dobie wycieczkę plażą do centrum Side. 9km w jedną stronę plus to co zrobiliśmy zwiedzając piękną, antyczną starówkę. Nogi nam odpadały, ale było warto. No i zrobiliśmy furorę wśród tureckich handlowców, którzy udzielają się tam jak ulotkarze w Katowicach na Stawowej, z tym, że Turcy są uśmiechnięci i bardzo uprzejmi. Większość turystów w Turcji to Niemcy, a oni jeżdżą busem na plażę oddaloną o 400m.</font></p>
<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm"><font size="2">Jedna ze znajomości zawartych na tym spacerze zaowocowała zniżką na parasailing, czyli lot na spadochronie za motorówką, 200m nad wodą. Owszem to dziwne, że się zdecydowaliśmy biorąc pod uwagę nasz histeryczny strach przed lataniem. No, ale lęki trzeba przełamywać. Po za tym to fajne wspomnienie do kolekcji. Wcześniej pływaliśmy jeszcze 15 minut motorówką w ramach bonusu. U góry było niesamowicie spokojnie i cicho, piękne widoki i uczucie totalnego oszołomienia, nawet strachem nie można tego nazwać- po prostu osłupienie, uczucie surrealistyczne, coś jak sen. Było warto. </font></p>
<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm"><font size="2">Wieczorami drinkowaliśmy dbając o reputację Polski w świecie, graliśmy w karty i szachy, oglądaliśmy mundialowe mecze na świetlicy. Po tygodniu dołączyli do nas kolejni Polacy - wcześniej byliśmy tylko my. Dwa małżeństwa z 25-cio letnim stażem, ale na wczasach takie bariery znikają. Zaliczyliśmy dwa bardzo przyzwoite wieczorki. W tle cały czas Turecka muzyka, którą jak się okazało naprawdę można polubić.<br />
Kiedy już w stu procentach poczuliśmy się jak w domu, okazało się, że dwa tygodnie na ziemi obiecanej właśnie dobiegają końca…</font></p>
<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm"><font size="2">Pakowanie, transfer na lotnisko, mieliśmy nawet myśli, żeby zgubić paszporty, bo wtedy przedłużają pobyt, jednak zabrakło nam odwagi.<br />
W drodze do Antaly zrobiono nam postój przy markecie. Zobaczyliśmy wielbłądy, więc trzeba było zrobić im zdjęcia. Podeszliśmy - yyyy? ale…ale… - do dziś nie wiemy jak to się stało, ale po chwili siedzieliśmy na owym wielbłądzie. Co jak co, ale na marketingu w Turcji się znają.<br />
Tak właśnie pozbyliśmy się ostatnich 10 euro. Ale na smutnych chyba nie wyglądamy?</font></p>
<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm"><font size="2">Tym samym musieliśmy lot powrotny przyjąć “na żywca”. Miło nie było, ale przy najmniej szybko. Nadal tęsknimy, ale wiemy już, że na pewno wrócimy tam tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. Wrzuciliśmy nawet 2 euro centy do basenu, więc inaczej być nie może. Dwa tygodnie miodowe, podobnie jak wesele uważamy za absolutnie udane. </font></p>
<p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm">podpisano<br />
<em>Dzieci Szczęścia</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.foana.fokuspace.com/2006/07/20/podroz-poslubna-turcja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
